Niektórzy z nas myślą, że możemy pić wina musujące bez ograniczeń, ponieważ zawierają mało cukru, czyli przeklętych węglowodanów, zatem nie tuczą. Inni twierdzą, że wino składa się głównie z wody, czyli jego obfite picie jest częścią programu nawadniania organizmu. Jaka jest prawda o winach i kaloriach? Czy wino sprawia, że ​​przybieramy na wadze, czy nie?

Kalorie w winie

Wino to 80% wody a 20% to alkohol i cukier, czyli kalorie. Z tych dwóch, alkohol dodaje więcej kalorii, około 7 kalorii na gram, podczas gdy cukier resztkowy dodaje 4 kalorie na gram. Dlatego ważne jest, aby zwracać uwagę nie tylko na słodycz wina, ale także na zawartość alkoholu.

Wino wytrawne o niskiej zawartości alkoholu, na przykład Sauvignon Blanc, będzie miało mniejszą ilość kalorii, podczas gdy słodkie wino o wysokiej zawartości alkoholu, takie jak Porto, będzie miało ich znacznie wyższy poziom.

Teraz rozumiesz, dlaczego tak bardzo kocham Rosé. Proste, prawda? Ma mniej alkoholu niż czerwone.

Alkohol i metabolizm

Chociaż z całego serca chcę wierzyć we francuski paradoks i chciałbym powiedzieć „nie ma znaczenia, ile pijesz, nadal będziesz utrzymywała talię osy”, niestety musimy zaakceptować podstawowe fakty biochemii, zasady metabolizmu i naszej natury. Oznacza to, że kiedy spożywamy alkohol, organizm metabolizuje go w pierwszej kolejności. Alkohol naciska przycisk „pauza” w metabolizmie, mówi „ja pierwszy!”. Alkohol szczególnie zmniejsza spalanie tłuszczu z brzucha.

Według niektórych badań, ciała ludzi pijących więcej niż jeden lub dwa napoje alkoholowe dziennie uczą się wydawać kalorie z alkoholu i zamieniać je w ciepło. Całe to ciepło powoduje, że jedzenie staje się dużą ilością substancji chemicznych, które poważnie wpływają na ważne narządy, co może powodować problemy np. z wątrobą. Te same badania wykazały również, że jeśli pijesz umiarkowanie, ćwiczysz i zdrowo się odżywiasz, organizm jest w stanie metabolizować 7 kalorii alkoholu na gram.

Należy też podkreślić, że picie piwa lub mocnego alkoholu jest bardzo różne od picia wina. Codzienny kieliszek czerwonego wina może przeciwdziałać produkcji tłuszczu brzusznego. Resweratrol zawarty w skórkach czerwonych winogron może zakłócać syntezę tłuszczu, podczas gdy inne polifenole mogą hamować aromatazę, enzym wytwarzany przez tłuszcz brzuszny, który przekształca androgeny w estrogeny.

Co zrobić, jeśli jesteś na diecie?

Pamiętaj, że wino to pokarm, zawierający węglowodany, dlatego zadbaj o porcje. Duży kieliszek 250 ml wina zawiera tyle kalorii, co lody. Kiedy dzielimy butelkę z naszym partnerem lub przyjaciółmi, zakładamy, że pijemy mniej kalorii, ale uważaj. Butelka wina o zawartości 13% alkoholu pomiędzy dwiema osobami może oznaczać spożycie 340 kalorii na osobę, co odpowiada croissantowi z nutellą.

Czy więc powinniśmy poświęcić nasz ulubiony napój, aby zająć się linią? Nie, nigdy. Przynajmniej ja nie zamierzam tego zrobić.

Moje sztuczki na węglowodany i kalorie w winie

  1. Słowo klucz to UMIAR. Około 2-3 kiliszków wina dziennie dla kobiet i 3-4 dla mężczyzn.
  2. Do każdego kieliszka wina o pojemności 150 ml wypijam szklankę wody, aby lepiej się nawodnić.
  3. Jeśli danego dnia mam event winiarski, wychodzę na kolację lub spotykam się z przyjaciółmi i wiem, że wina będzie na stole więcej, na lunch pomijam kieliszek wina i piję tylko wodę i herbatę.
  4. Kiedy jestem zdenerwowana, niespokojna lub bardzo szczęśliwa, wybieram jogę, idę na spacer, jem owoc lub bawię się dłońmi to znaczy uciskam punkty odpowiedzialne za relaks (akupresura lub flamastrem maluję kropki w danych punktach dłoni sujok( . Ani wino, ani słodycze nie są lekarstwem na rozchwiane emocje ani na PMS. Mieszanie emocji i „dobrych rzeczy” nie jest najlepszym pomysłem. Zawsze będziemy chcieli więcej.
  5. Dobrze jest robić sobie od czasu do czasu kilka dni bez wina, a także pomijać niektóre potrawy. Na przykład #meatlessmonday (poniedziałek bez mięsa) lub dzień bez słodyczy. Jeśli pijemy codziennie, organizm zaczyna rozwijać tolerancję na alkohol. Wielu ekspertów zaleca, aby wziąć dni wolne od wina, aby zrównoważyć nasz organizm.

Zapraszam Cię na warsztaty winiarskie w Polsce oraz w podróż do Chile.

Zapytaj o najbliższe terminy: